• Wpisów: 200
  • Średnio co: 10 dni
  • Ostatni wpis: 3 lata temu, 23:51
  • Licznik odwiedzin: 8 530 / 2058 dni
 
liana01
 
Ryo the Fucking Prince: Cały ten świat nie ma sensu... wszystko jest takie ograniczone, nic nie ma sensu... -dziewczyna, ścisnęła mocniej w dłoni skrawek pluszowego materiału. zagryzła wargę i znów spróbowała wstać, rany otwarły się i zaczęły piec, dziewczyna wygięła się w pałąk i wydała stłumiony jęk. Jeszcze troszkę..... zerknęła na swoje ręce szwy pokryły się szkarłatną krwią, a zadrapania na niej piekły nie miłosiernie, w żołądku czuła pustkę i lekki ból. Do gardła podeszły jej wymiociny, cholera... cholera.. Ból wdzierał swe lodowate pazury coraz głębiej, krzyknęła i ciepła lepka porcja wymiocin wylądowała na podłodze, nie ma to jak idealne fioletowe wymiociny leżące tuż przy jej jedzeniu, która wyglądem nie wiele się różniła. Idealnie. Skuliła się z bólu, teraz odczuwała , czuła wyraziście jak brzuch zaczyna pulsować. Przez chwile było to irytujące ale kiedy poczuła uczucie jakby ktoś wyżerał jej jelita zaczęła krzyczeć, darła się nie miłośiernie, jak żałosny skomlejący wilk. Zbierając resztki sił uczepiła się metalowych krat. Chłodny metal koił opuchniętą twarz , zaskomlała i znów poczuła silną falę bólu, kiedy tylko skierowała wzrok na dół zamarła, jej brzuch był jedna wielką otwartą spaloną ranę, jelito było doszczętnie zniszczone. - RATUNKU!. POMOCY!! PROSZĘ!! KTO KOLWIEK !! PROSZE.... Nie wiedziała że to dopiero początek. Że nikt nie przyjdzie.

Nie możesz dodać komentarza.